IV Kongres Branży Mleczarskiej

rzeczpospolita

Zasmakuj w polskim mleku! – było hasłem IV Kongresu Branży Mleczarskiej, zorganizowanego przez dziennik „Rzeczpospolita”, który odbył się 19 maja w Warszawie.

Tematami wystąpień ekspertów i dyskusji przedstawicieli branży była jednak nie tylko promocja spożycia mleka, ale sytuacja branży i jej perspektywy na przyszłość, wobec prognoz, szans i wyzwań krajowego i globalnego rynku mleka.

Wszystko wskazuje na to, że kryzys lat 2015-2016, spowodowany pogorszeniem się koniunktury na światowym rynku mleczarskim i zniesieniem kwotowania mleka w UE, nasza branża ma już za sobą. Rośnie produkcja mleka surowego  – surowca dla przetwórni i produktów w ponad 300 krajowych mleczarni. Jednak, jak zwracał uwagę Jerzy Dąbrowski, zastępca dyrektora Departamentu Rynków Rolnych MRiRW, ze względu na stosunkowo niskie spożycie wewnętrzne mleka i jego przetworów, ponad 1/5 tej produkcji trzeba wyeksportować. Polska branża mleczarska coraz lepiej sobie radzi na światowym rynku: w ub. r., po przejściowym załamaniu, spowodowanym głównie złą koniunkturą, nasz mleczarski eksport rośnie, a jego wartość wynosi 1,5 mld euro. Duża i rosnąca produkcja mlecznego surowca, nowoczesny przemysł przetwórczy, potencjał produkcyjny i doświadczenie w handlu wyrobami mleczarskimi – to niewątpliwe atuty polskiego mleczarstwa. Jednak stoi przed nimi wiele wyzwań, z którymi muszą się zmierzyć, jak np. malejące przewagi cenowe, na skutek m.in. wzrostu i u nas kosztów pracy czy rosnąca konkurencja – mówił Jerzy Dąbrowski.

Analizy eksportu branży mleczarskiej w perspektywie lat 2016-2020 dokonał Paweł Wyrzykowski, ekspert ds. Analiz Sektorowych i Rolnych Banku BGŻ BNP Paribas. Jak tłumaczył, wzrost konsumpcji, a więc najczęściej – importu produktów mleczarskich – notuje się przede wszystkim w państwach rozwijających się, o stosunkowo szybkim wzroście gospodarczym, a także dużej liczbie ludności. Dlatego perspektywicznymi rynkami eksportowymi dla naszej branży mleczarskiej są Chiny, a także inne kraje azjatyckie: Wietnam, Indonezja, Filipiny oraz kraje afrykańskie.  Korzystne perspektywy eksportowe tworzy nie tylko wzrost  PKB w tych krajach,
ale i szybki przyrost ludności: do 2020 r. w Azji przybędzie ponad 160 mln ludzi, w Afryce – ponad 120 mln.

Jednak, jak dotąd, 74% naszego mleczarskiego eksportu trafia do krajów UE, największymi odbiorcami są tu Niemcy, Czechy i Wlk. Brytania. W  bliskiej przyszłości, jak podkreślał ekspert, będą się jednak liczyć nie tylko rynki azjatyckie i afrykańskie, ale też bliższe rynki wschodnie – trzeba próbować odbudować eksport do Rosji i Białorusi, utrzymać markę i sprzedaż produktów do naszych najbliższych sąsiadów – radził.

Jednym z najważniejszych warunków rozwijania eksportu produktów mleczarskich  są działania służb weterynaryjnych: uzgodnienie wzorów świadectw weterynaryjnych przy wywozie czy certyfikacja zakładów produkcyjnych zgodnie z oczekiwaniami importerów. O tym, jakie warunki muszą spełnić producenci, którzy chcą eksportować swoje wyroby na poszczególne rynki, w jaki sposób prowadzi się negocjacje mające na celu uzgodnienie wzorów świadectw i zasad kontroli – mówił dr Jacek Kucharski, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Ciekawą prezentację na temat roli silnej marki jako narzędzia wzrostu sprzedaży w branży przedstawił Wojciech Walczak z Agencji Strategicznej Melting Pol.

Bardzo interesująca dla zebranych była dyskusja, w której wzięli udział: Monika Tyska, dyrektor Biura Wspierania Eksportu ARR, Czesław Cieślak, prezes OSM Koło (54% produkcji spółdzielnia eksportuje, w tym na rynki azjatyckie i afrykańskie), Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, Tadeusz Namedyński z Krajowej Izby Gospodarczej i Tomasz Głasek, dyrektor handlowy OSM w Piątnicy. Mówiono m.in. o  programach promocji polskich produktów mleczarskich za granicą i wsparciu eksporterów (Monika Tyska), problemach, jakie mogą napotkać eksporterzy wysyłający swoje produkty na nowe rynki trzecie (Czesław Cieślak), niebezpieczeństwie tkwiącym w rosnącym protekcjonizmie i „patriotyzmie konsumenckim”  u  naszych importerów, koniecznością utrzymania powtarzalnej jakości wysyłanych produktów, ich standaryzacji i zestawiania  w duże, jednorodne partie – czego wymagają importerzy (Andrzej Gantner). O konsolidację w eksporcie i wspólne działania proeksportowe branży apelował Tadeusz Namedyński, Monika Tyska zwracała uwagę na niewykorzystane często przez firmy, które chcą eksportować, możliwości dofinansowania ich uczestnictwa w międzynarodowych targach i wystawach, misjach handlowych i działaniach promocyjnych.

Chociaż, jak potwierdzali eksperci, fakt iż światowa gospodarka „wychodzi z dołka” , rosną obroty na globalnym rynku żywności, a społeczeństwa krajów rozwijających się „wołają o białko” stanowi dobre perspektywy dla naszego mleczarskiego eksportu, to na eksporterów czeka wiele wyzwań, którym muszą stawić czoła.

Ewa Obidzińska

© Materiał chroniony prawem autorskim –  regulamin